Hrabia Moritz Karl Wilhelm Anton von Strachwitz ▪ Edmund Nawrocki

Opublikowano: 24 maja 2012, Odsłon: 1 328
  • Urodził się 13 marca 1822 roku w pałacu w Stoszowicach położonych około 5 kilometrów na północny zachód od Ząbkowic Śląskich. Pochodził ze starej, śląskiej rodziny szlacheckiej. Do szkoły średniej uczęszczał początkowo w Kłodzku. Po czterech latach nauki przeniósł się wiosną roku 1838 do gimnazjum w Świdnicy. Mieściło się ono w stojącym do dziś, odremontowanym budynku na placu Pokoju pod numerem 2. Uczył się tutaj wraz z bratem, między innymi pod kierunkiem dobrego nauczyciela, jakim był wtedy rektor (w dzisiejszym rozumieniu dyrektor) gimnazjum doktor Juliusz Held. Do kolegów von Strachwitzów należał wtedy późniejszy wybitny językoznawca niemiecki Karl Weinhold.

    Już w czasach gimnazjalnych Moritz von Strachwitz interesował się szczególnie poezją i pisywał wiersze. Był bardzo lubiany przez współuczniów. Rozczytywał się w książkach znajdowanych w obficie zaopatrzonej bibliotece gimnazjalnej. Założył pewnego rodzaju „krąg literacki”. W ramach tego „kręgu” spotykał się przynajmniej raz w tygodniu z kolegami, deklamował wiersze i dyskutował między innymi o konieczności wyzwolenia ludzkości spod władzy tyranów.

    Egzamin dojrzałości zdał wiosną roku 1841 wykazując doskonałą znajomość języka niemieckiego i historii. Na życzenie ojca studiował potem prawo na uniwersytecie we Wrocławiu. Nie zaniedbywał też uczęszczania na wykłady z literatury, które najbardziej go pociągały.

    W roku 1842 w wieku 20 lat opublikował swoje pierwsze utwory w tomie pod tytułem „Pieśni Przebudzonego”. W tym samym roku udał się do Berlina aby kontynuować studia prawnicze. W stolicy Prus był członkiem towarzystwa literackiego „Tunel nad Szprewą”. Dwukrotnie (w roku 1843 i 1845) odbył podróż na północ Europy do Danii, Szwecji i Norwegii szukając tam natchnienia twórczego. Po ukończeniu studiów był krótko referendarzem w sądzie powiatowym w Grotkowie, aby następnie pracować jako nauczyciel domowy. W roku 1847 złożył do druku swój drugi tom utworów zatytułowany „Nowe Poezje”, który ukazał się rok później już po śmierci poety. Nieszczęśliwie zakochał się w hrabiance Sydonii Ernst i popadł w depresję. Zmarł 11 grudnia 1847 roku w Wiedniu, wracając z podróży do Włoch. Przeżył zaledwie 25 lat.

    Dziś możemy doznawać przyjemności i wzruszenia przy czytaniu ballad („Serce Douglasa”, „Polowanie Mogula”, „Faraon”) napisanych pięknym, jasnym językiem przez Moritza von Strachwitza, poetę późnego romantyzmu i w pewnej mierze świdniczanina.


    Kategoria: Znani i nieznani Świdniczanie oraz związki wybitnych ze Świdnicą

  • Dodaj komentarz

    Dodaj komentarz