Jerzy Rosołowicz, malarz i rzeźbiarz ze Świdnicy ▪ Edmund Nawrocki

Opublikowano: 24 maja 2012, Odsłon: 1 930
  • W latach 1946-1948 w Świdnicy przy ulicy Willowej 55 mieszkał Jerzy Rosołowicz. Uczęszczał do świdnickiego Liceum Pedagogicznego przy ulicy  Kościelnej 32 (podczas wojny skończył dwuletnią Szkołę Handlową oraz pierwszą klasę szkoły średniej) i tutaj 4 czerwca 1948 roku zdał egzamin dojrzałości. Potem studiował w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych we Wrocławiu. W 1953 roku otrzymał absolutorium, natomiast egzamin magisterski zdał dopiero w roku 1975. Początkowo został zatrudniony we wrocławskiej Fabryce Wagonów „Pafawag”. Od roku 1962 pracował w Domu Kultury w Dzierżoniowie jako instruktor plastyki dla dzieci i młodzieży.

    Znany jest jako wybitny malarz i rzeźbiarz stosujący nowoczesne formy i techniki. Obrazy i rzeźby jego autorstwa, wykonane między innymi z metalu, drewna i szkła, znajdują się w największych muzeach polskich. Zaliczany jest do przedstawicieli tak zwanej „Szkoły Wrocławskiej”, jak również do „Grupy Wrocławskiej”. Swoje poglądy artystyczne sformułował w publikacjach wydanych w latach sześćdziesiątych XX wieku: „Teoria funkcji formy” i „O działaniu neutralnym”. Miał kilka wystaw indywidualnych. Za swoją twórczość plastyczną otrzymał nagrody i wyróżnienia.

    W okresie 1970-1980 był nauczycielem dekoratorstwa i kompozycji we wrocławskim Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych. Zmarł na chorobę serca 2 kwietnia 1982 roku i został pochowany na cmentarzu komunalnym przy ulicy Grabiszyńskiej we Wrocławiu.

    Był kresowiakiem, bo urodził się w Winnikach koło Lwowa 14 lutego 1928 roku w rodzinie robotniczej, skąd przybył do Świdnicy w roku 1946 jako tak zwany „repatriant” (faktycznie depatriant lub ekspatriant), to znaczy wysiedleniec z polskich Kresów Wschodnich.

    Chyba wypadało by uczcić pamięć wybitnego artysty nadając jakiejś szkole czy ulicy świdnickiej jego imię. Niestety, patronów szkół i ulic szuka się u nas przeważnie wśród osób, które o istnieniu naszego miasta być może nawet nigdy nie słyszały.


    Kategoria: Znani i nieznani Świdniczanie oraz związki wybitnych ze Świdnicą

  • Komentarze: 2

    1. Dorota pisze:
      3 sierpnia 2013, o 21:33

      Popieram wniosek! To był wielki artysta o uniwerssalnych horyzontach. Zmarł ponad trzydzieści lat temu, ale jego prace wciąż są wystawiane, podziwiane i pamiętane. Stworzył własną, oryginalną teorię sztuki.


    2. Piotrek pisze:
      4 sierpnia 2013, o 12:01

      Proponuję aby tę część ulicy Willowej, przy której stoi dom 55 nazwać na cześć jej najwybitniejszego mieszkańca. Szczegóły na obrazku: http://img707.imageshack.us/img707/2158/fqb4.jpg

      Kolor czerwony – obecna ul. Willowa.
      Kolor zielony – ta część, którą proponuję przemianować na ul. Jerzego Rosołowicza.


    Dodaj komentarz