Maria Kunic – astronom ze Świdnicy ▪ Edmund Nawrocki

Opublikowano: 24 maja 2012, Odsłon: 3 549
  • Maria Kunic vel Cunitia alias Kunicia etiam Cunitz et Kunitz była najstarszą córką świdnickiego lekarza miejskiego, doktora Heinricha Kunica vel Cunitiusa, urodzonego w roku 1580 w Legnicy, który studiował na uniwersytetach we Frankfurcie nad Odrą i w Rostoku filozofię i medycynę. Pod koniec XVI wieku wraz ze słynnym astronomem duńskim Tycho Brahe (1546-1601) przeprowadzał obserwacje ciał niebieskich w Uranienborgu (po szwedzku:Uraniborgu) w Danii. Będąc lekarzem w Wołowie, ożenił się w roku 1603 z córką radcy książęcego Marią Schulz vel Scholz (sam ślub odbył się w Legnicy). Być może jeszcze w Wołowie urodziła mu się 29 maja 1604 roku córka Maria (według innych źródeł Maria Kunic urodziła się jednak najprawdopodobniej 29 maja 1610 roku w Świdnicy) późniejsza słynna uczona, którą ze względu na jej ogromne dokonania nazywano nawet „Śląską Pallas”. Około 1607 roku przeniósł się doktor Kunic na stanowisko lekarza miejskiego do Świdnicy. Wszedł w posiadanie dwóch bliżej nieokreślonych majątków ziemskich w Modliszowie oraz Mokrzeszowie. Zamieszkał w świdnickim Rynku, w domu zwanym później „Domem Pod Złotym Chłopkiem”, nad wejściem którego widnieje łaciński napis o treści:”Brama ta ma być zamkniętą dla wroga, a zawsze otwartą dla przyjaciela”. Treść napisu w nieco bardziej opisowym i dowolnym tłumaczeniu emerytowanego nauczyciela świdnickich szkół średnich magistra Jana Dembowskiego brzmi w przybliżeniu:”Jestem bramą otwartą, nigdy nie zamykającą się przed przyjaciółmi, lecz zawsze jestem zamkniętą gdy wzbraniam wstępu wpełzającej nienawistnej osobie”.

    W Świdnicy zastała doktora Kunica wojna trzydziestoletnia (1618-1648). Podczas niej w roku 1625 nawiedziła Świdnicę zaraza. Kunic zwalczał ją przy pomocy nowych lekarstw, co opisał w uczonej rozprawie. W sierpniu 1626 roku przez dwa dni (od 23 do 25) mieszkał w jego domu wielki wódz wojny trzydziestoletniej Albrecht von Wallenstein (1583-1634), który także interesował się astronomią i astrologią. Później Kunic będący protestantem został zmuszony przez wojska katolickich Habsburgów do opuszczenia wyniszczonej wojną Świdnicy i zmarł 5 sierpnia 1629 roku w Legnicy.

    W tym czasie lekarzem w Świdnicy był także doktor Elias Krätschmair vel Crätsmair – uznany matematyk, również astronom i astrolog, autor wydanych we Wrocławiu prac z tych dziedzin. Otrzymał za nie od cesarza nobilitację (nadanie szlachectwa) oraz szlacheckie nazwisko von Löwen, którym w zlatynizowanej formie posługiwał się jako Elias á Leonibus.

    Córka doktora Kunica, Maria, otoczona była w Świdnicy ludźmi wykształconymi, którzy odwiedzali jej ojca. Otrzymała staranne domowe wykształcenie i już w wieku pięciu lat nauczyła się czytać. Później zdobyła znajomość języków obcych: polskiego, francuskiego, włoskiego, łacińskiego, greckiego i hebrajskiego. Wzorem ojca przeprowadzała obserwacje astronomiczne i uczyła się także astronomii, matematyki, a nawet muzyki i malarstwa. W dniu 26 września 1623 roku wyszła w Świdnicy za mąż za prawnika Dawida Gerstmanna rodem z Bolesławca. Z okazji tego ślubu zostały napisane wiersze weselne zachowane w zbiorze zatytułowanym „Funera & nuptiae carmina”. Autorem jednego z nich był osiemnastoletni wtedy Daniel Czepko (1605-1660) późniejszy znany lekarz, prawnik, poeta, mistyk i historyk ziemi świdnickiej. Młoda Maria szybko została wdową. Dawid Gerstmann zmarł – być może w wyniku zarazy – w czerwcu 1626 roku w Świdnicy jako adwokat.

    Jednym z nauczycieli Marii był też doktor Elias von Löwen, który został jej drugim małżonkiem w 1629 lub 1630 roku. Może przeniosła się wtedy z mężem do Byczyny. Jednak wkrótce potem bo około roku 1636 spotykamy protestanckich małżonków w Wielkopolsce, w Łubnicach (obecnie powiat Wieruszów), w posiadłości Cysterek z Ołoboku (obecnie powiat Ostrów Wielkopolski). Tu przyjęła ich gościnnie ksieni Zofia Łubieńska i umożliwiła Marii pracę naukową.

    Maria dokonała pieczołowicie przeliczenia, uproszczenia i uzupełnienia tak zwanych tablic rudolfińskich. Były to sporządzone przez wybitnego astronoma niemieckiego Johanna Keplera (1571-1630) obliczenia ruchów ciał niebieskich ugruntowujących teorię kopernikańską, która wtedy jeszcze miała przeciwników. Napisała także wprowadzenie w podstawowe pojęcia astronomii i w rodzaje obliczeń astronomicznych oraz instrukcje posługiwania się każdą z tablic.

    Obszerne, liczące 552 strony dużego formatu dzieło naukowe Marii, występującej pod zlatynizowanym nazwiskiem Cunitia, ukazało się w roku 1650 drukiem w Oleśnicy w sławnej oficynie Johanna Seyfferta i było dedykowane cesarzowi Ferdynandowi III Habsburgowi (1608-1657). Nosiło łaciński tytuł „Urania propitia sive Tabulae Astronomicae mire faciles…”, co tłumaczyć by można „Przystępna muza astronomii albo tablice astronomiczne”. Oprócz tekstu łacińskiego, dzieło zawiera również i tekst niemiecki, którego długi barokowy tytuł brzmi w tłumaczeniu:”Nowe i długo oczekiwane łatwe tablice astronomiczne, za pomocą których w szczególnie przystępny sposób ruchy wszelkich planet według wszystkich długości, szerokości i innych przypadłości, według przeszłych, współczesnych i przyszłych momentów przedstawione są”.

    Maria Kunic i jej drugi mąż prowadzili korespondencję z wybitnymi astronomami XVII wieku, między innymi z gdańskim astronomem Janem Heweliuszem (1611-1687), który ich bardzo cenił czy z francuskim astronomem Ismaëlem Boulliau (1605-1694). Uczeni małżonkowie osiedli około roku 1648 w Byczynie – rodzinnym mieście Eliasa, gdzie 25 maja 1655 roku wybuchł tragiczny w skutkach pożar miasta, który zrujnował ich finansowo oraz unicestwił cały astronomiczny warsztat pracy i dotychczasowy dorobek naukowy co w rezultacie uniemożliwiło dalsze badania Eliasowi i Marii. Elias von Löwen zmarł w Byczynie 27 kwietnia 1661 roku, a Maria przeżyła męża o trzy lata i zmarła 22 sierpnia 1664 roku. Ze związku z Eliasem Maria miała trzech synów: Eliasa Theodora, Antona Heinricha i Franza Ludwiga.

    Naukowcy współcześnie zaliczają dzieło „Urania propitia” do unikalnych prac naukowych w dziejach XVII-wiecznej nauki, napisanych przez kobiety i podziwiają talent jej autorki. Poszczególne egzemplarze tej książki znajdują się obecnie w bibliotekach takich państw jak: Austria, Czechy, Francja, Niemcy, Polska, Szwajcaria i USA.

    We wstępie do swego dzieła Kunic napisała, że pracując naukowo chciała wykorzystać uzdolnienia dane jej przez Boga i wyrazić Bogu swoją wdzięczność i uwielbienie za Jego doskonałą mądrość, niezbadaną wszechmoc i niewyczerpaną dobroć. Chciała też pozostawić ślad swego istnienia, co istotnie jej się udało.

    Na jej cześć jeden z niewielu kraterów uderzeniowych na Wenus, o średnicy 48 kilometrów nazwano Cunitz. Istnieje poza tym planetoida 12624 Mariacunitia.

    W Byczynie na mocy uchwały Rady Miejskiej z dnia 20 października 1997 roku nadano jednej z ulic w centrum miasta nazwę Marii Cunitii.

    Autor niniejszego tekstu już we wrześniu 1990 roku na łamach lokalnej prasy sugerował, że Maria Kunic zasługuje w Świdnicy na ulicę swojego imienia. Starania te zakończyły się ostatecznie powodzeniem dzięki „dekomunizacji” nazw ulic i placów w naszym mieście. Uchwałą Rady Miejskiej Świdnicy z dnia 28 lutego 1992 roku ulica na Osiedlu Młodych, której patronowała polska działaczka komunistyczna Małgorzata Fornalska (1902-1944) – rozstrzelana przez Niemców na tydzień przed wybuchem powstania warszawskiego – została ulicą Marii Kunic.

    Latem roku 1992 przebywała na Dolnym Śląsku doktor Ingrid Guentherodt, uczona uniwersytetu w Trewirze w Niemczech, która napisała wiele prac naukowych o życiu i działalności astronomicznej Marii Kunic, kiedy postać i osiągnięcia tej kobiety były prawie zupełnie nieznane w naszym mieście. Oprócz badań archiwalnych we Wrocławiu, dr Guentherodt złożyła wizytę ówczesnemu zastępcy prezydenta miasta Świdnicy Piotrowi Mielnikowi oraz miejskiemu konserwatorowi zabytków Barbarze Sawickiej. Wspólnie omawiali sprawę granitowej tablicy pamiątkowej, którą dr Guentherodt miała zamiar ufundować celem umieszczenia jej na ścianie kamienicy o adresie Rynek 8, gdzie Maria Kunic mieszkała w początkach XVII wieku. Wykonania tablicy podjął się warsztat kamieniarskich robót artystycznych Zbigniewa Kuleszy w Strzegomiu. Projekt tablicy nie został jednak szybko sporządzony, a dodatkowo samą kamienicę Rynek 8 dotknęło jesienią 1992 roku niespodziewane nieszczęście wywołane ludzką niekompetencją. Podczas zmieniania nawierzchni chodnika uszkodzono ozdobne boczne obramienie wejścia zwane portalem. Dolna część portalu, pozbawiona odpowiedniej podpory, obsunęła się i popękała. Mogło to doprowadzić w każdej chwili do runięcia całego portalu. Na szczęście udało się temu zapobiec, a sam piaskowcowy portal doczekał się w roku następnym gruntownej renowacji. Odsłonięto wówczas zasmarowany cementem stary łaciński napis, którego tłumaczenie podaliśmy już wcześniej w tym artykule w dwóch wersjach. Prawdopodobnie ktoś z dawnych komunistycznych decydentów sądził, że jest to napis w języku niemieckim i w ramach przywracania Świdnicy jej polskiego oblicza, kazał napis ukryć. Również w 1993 roku została zdjęta i poddana naprawie w warsztacie konserwacji zabytków umieszczona w niszy nad wejściem do owej kamienicy postać „Złotego Chłopka” czyli tak naprawdę gipsowa figurka mężczyzny w stroju z pierwszej połowy XIX wieku. Została bowiem uszkodzona przez złodzieja, który połamał nogi figurki mniemając, że jest wykonana z metalu kolorowego, jaki można dobrze sprzedać i przeznaczyć uzyskane w ten sposób pieniądze na zakup wódki. Po konserwacji „Złoty Chłopek” powrócił na swoje miejsce. Samo określenie „Złoty Chłopek” pochodzi zapewne z okresu sprzed wieku XIX, kiedy to postać widniejąca nad bramą wykonana była zapewne z metalu pomalowanego farbą imitującą złoto, a nie jak później z gipsu.

    Dopiero 8 listopada 1993 roku na fasadzie kamienicy numer 8 w świdnickim Rynku przymocowano tablicę ze sjenitu, na której wyryto napis informujący o uczonej kobiecie astronom po polsku, niemiecku i po łacinie. Tekst ten w języku polskim brzmi następująco:”W domu tym mieszkała na początku XVII w. słynna uczona astronom Maria Kunic”. Współfundatorką tablicy pamiątkowej oprócz wymienionej już doktor Ingrid Guentherodt była też pani doktor Margarete Arndt z Norymbergii, autorka szkicu naukowego na temat życia i działalności Marii Kunic opublikowanego w jednym z niemieckich periodyków jeszcze w latach 80. XX wieku.

    Rok 2008 w Świdnicy został szumnie ogłoszony Rokiem Marii Kunic. Z tej okazji odbyło się jednak zaledwie kilka imprez pod koniec roku. W Muzeum Dawnego Kupiectwa w piątek 24 października została zorganizowana przez doktora Radosława Skowrona międzynarodowa sesja popularno-naukowa oraz uroczyście otwarta przygotowana przez niego wystawa poświęcona postaci wybitnej świdnickiej astronom, udostępniona dla publiczności do 7 grudniu 2008 roku. Eksponaty na wystawę pozyskano z bibliotek oraz muzeów trzech państw: Austrii, Francji i Polski, a także ze zbiorów prywatnych z kolekcji Stanisława Dzbańskiego. Wystawie towarzyszyła bardzo bogato ilustrowana i profesjonalnie wydana publikacja zawierająca artykuły prezentujące stan badań nad dorobkiem naukowym Marii Kunic. Wstęp, projekt i układ tego katalogu był również autorstwa doktora Radosława Skowrona.

    Zorganizowany też został konkurs plastyczno-literacki „Maria Kunic – świdnicka Pallada w oczach dzieci i młodzieży”. W kategorii klas IV-VI szkół podstawowych zwyciężył Piotr Studnicki - uczeń szóstej klasy ze świdnickiej Szkoły Podstawowej Numer 315, natomiast w kategorii szkół gimnazjalnych pierwsze miejsce zajęła Paulina Płaczaszek z klasy 3b Gimnazjum Numer 3 w Świdnicy.

    W sobotę 25 października 2008 roku w sali teatralnej Świdnickiego Ośrodka Kultury odbyła się ceremonia nadania Gimnazjum Numer 1 w Świdnicy imienia Marii Kunic. Na uroczystość przybyły między innymi władze samorządowe naszego miasta, a także delegacje ze świdnickich szkół.

    Dopiero 31 marca 2009 roku przed południem w świdnickim Rynku przy wejściu głównym do Muzeum Dawnego Kupiectwa na ławeczce „usiadła” rzeźba świdnickiej astronom Marii Kunic. Z głową podniesioną ku górze, zapatrzona w niebo, trzyma w dłoniach sferę oraz tablice astronomiczne „Urania propitia”. Tablice zdobi kopia oryginalnego podpisu Kunic. Odsłonięcie rzeźby początkowo planowano na 24 października 2008 roku, ale odlew nie był gotowy na czas.

    Zdaniem zastępcy prezydenta miasta Świdnicy magistra inżyniera architekta Waldemara Skórskiego ławeczka z Marią Kunic miała stać się atrakcją dla mieszkańców oraz turystów:”Do astronom będzie można się przysiąść i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Jeśli pomysł się sprawdzi, to w kolejnych latach ufundujemy ławeczki innym znanym świdniczanom”.

    Na razie o żadnych nowych ławeczkach dla znanych świdniczan autor niniejszego tekstu nic nie wie. Czyżby więc pomysł się jednak nie sprawdził?


    Kategoria: Znani i nieznani Świdniczanie oraz związki wybitnych ze Świdnicą

  • Komentarze: 1

    1. Tomek pisze:
      14 stycznia 2017, o 23:10

      witam jestem z łubnic u nas tak samo informowałem władze o tym ze mamy tak słynna astronomke nikogo to nie obchodzi dzieło to było napisane w łubnicach a wydane w olesnicy jak dotad w byczynie
      nie mozna znalesc wiecej informacji pozdrawiam


    Dodaj komentarz