Fabryka Zegarów Heinricha Endlera ▪ Rafał Wietrzyński

Opublikowano: 29 czerwca 2016, Odsłon: 1 200
  • Spółka H. Endler & Co jest dzisiaj uznawana – obok koncernu Gustava Beckera – za najstarszą wytwórnię zegarów jaka funkcjonowała na terenie dawnych Świebodzic. Firma ta, dzięki produkcji najwyższej jakości czasomierzy, odznaczających się przede wszystkim wysokim kunsztem artystycznym, zdobyła duże uznanie nie tylko na rynku lokalnym. Jej produkty cieszyły się także niesłabnącym popytem na rynkach światowych, czego dowodem jest rosnąca sprzedaż zegarów m.in. do Norwegii, Szwecji, Rosji czy Stanów Zjednoczonych. Czasomierze z fabryki Endlera zdobywały także różnego rodzaju wyróżnienia na międzynarodowych wystawach. Niestety, pomimo szerokiego uznania, spółce tej nie udało się przebrnąć przez kryzys ekonomiczny, który w latach 90. XIX wieku ogarnął całą branżę zegarmistrzowską w Świebodzicach. Fabryka musiała nie tylko ograniczyć zatrudnienie, ale wobec rosnącego zadłużenia postawiona została w stan upadłości, a następnie ogłoszono jej bankructwo.

    fabryka_zegarow_heinricha_endlera_001 Niektóre źródła historyczne wspominają, że siedziba spółki mieściła się na terenie Pełcznicy (obecnie dzielnica Świebodzic). Dzisiaj wiadomo nam, że był to jeden z budynków przy ulicy Granicznej,(1) w którym w maju 1865 roku postanowiono otworzyć fabrykę zegarów o nazwie: Regulator-Gehäuse Fabrik H. Endler & Co. Założycielem firmy był były pracownik koncernu Gustava Beckera, który wraz z kilkoma innymi współtowarzyszami postanowił usamodzielnić się i rozpocząć własną działalność związaną z produkcją czasomierzy. Tradycja głosi, że powodem rezygnacji z pracy u Beckera była zapowiedź obniżki pensji o 25-30% dla większości pracowników koncernu (pomimo pomyślnej koniunktury na zegary). Z tej przyczyny wybuchł nawet spór, który próbowano załagodzić negocjacjami. Kiedy nie przyniosły one rezultatu, Endler postanowił odejść – wraz z kilkunastoma współpracownikami – i założyć własną wytwórnię zegarów.

    Ważnym czynnikiem, który przyczynił się do powstania i rozwoju firmy, było przyznanie jej wsparcia finansowego ze strony tzw. spółdzielni pożyczkowo-kredytowej typu Schultzego z Delitsch.(2) Była to instytucja, której głównym celem było wspieranie kupców, rzemieślników oraz drobnych producentów z obszarów wiejskich i miast w różnego rodzaju działaniach gospodarczych, a także obrona i uniezależnienie ich od lichwiarskich pożyczek. Dzięki uzyskanemu wsparciu Endler mógł nie tylko nabyć wszelkiego rodzaju środki materialne potrzebne na rozkręcenie produkcji, ale wybudować również pomieszczenia gospodarcze (obecnie budynek przy ulicy Granicznej 3), w którym ulokowana została jego firma. Od jego nazwiska przyjęła się też nazwa ulicy – tzw. Endlergasse, na której w późniejszym czasie powstały również budynki mieszkalne dla zatrudnionych w jego zakładzie pracowników (i nie tylko). Niedługo potem – bo w 1882 roku – po przeciwległej stronie fabryki Endlera, wybudował się inny producent zegarów – Kappel & Co, w którym produkowano początkowo tylko obudowy zegarowe.(3) Warto tutaj zaznaczyć, że firma Endlera była pewnego rodzaju spółdzielnią,(4) a sama fabryka wybudowana została według nowoczesnych – jak na tamte czasy – standardów. Zasilana była przez maszynę parową oraz wyposażona została w wiele innowacyjnych urządzeń, niezbędnych przy produkcji zegarów.

    W fabryce Endlera produkowano nie tylko zegary kompletne, przeznaczone głównie do użytku domowego, ale dzięki posiadanej własnej stolarni, mogła ona wytwarzać drewniane obudowy do zegarów, a także różne mechanizmy zegarowe. Dzisiaj szacuje się, że w okresie największego rozkwitu firmy, produkowano w niej do 12 tysięcy mechanizmów zegarowych rocznie oraz do 18 tysięcy skrzyń drewnianych. Widać więc, że nasza firma potrafiła zaspakajać pod tym względem nie tylko własne potrzeby, ale też nadmiar produkcji był z pewnością przeznaczony na eksport i sprzedaż do innych zegarowych spółek (w tym także do firm znajdujących się na terenie Świebodzic). Historycy zajmujący się badaniem dziejów świebodzickich spółek zegarowych sądzą, że w całej historii istnienia spółki wyprodukowano w niej blisko 160 tysięcy kompletnych zegarów, co daje średnio ponad 5.700 sztuk rocznie. Przy czym warto tutaj zauważyć, że produkcja czasomierzy w fabryce Endlera nie przebiegała jednostajnie. Wiadomo nam, że do 1881 roku Endler wyprodukował niespełna 61 tysięcy czasomierzy (średnia 3.800 sztuk rocznie). Ale w historii spółki zdarzały się również takie okresy, w których całkowita liczba wyprodukowanych zegarów wynosiła ponad 6.200 sztuk rocznie (np. w 1871 roku). Oczywiście wraz z rozwojem zakładu rosła również liczba zatrudnionych w nim pracowników. Pod koniec lat 60. XIX wieku przedsiębiorstwo zatrudniało około 80-osobową załogę. W 1871 roku w fabryce zatrudnionych było 118 osób, w 1872 – już ponad 170 osób, a trzy lata później – w 1875 roku – skład załogi liczył prawie 400 pracowników.

    Produkty wytwarzane w fabryce Endlera cieszyły się dość dużą popularnością, zarówno na rynkach krajowych jak i zagranicznych. W znacznej mierze przysłużyły się do tego wszelkiego rodzaju wystawy o zasięgu krajowym i międzynarodowym, na których prezentowane były wysokiej klasy czasomierze z naszego miasta. Oczywiście na imprezach tych zegary ze Świebodzic zdobywały wiele wyróżnień i medali. Tak było m.in. podczas światowych pokazów w Wiedniu (w 1873 roku) czy też na wystawie krajowej w nieodległym Wrocławiu (w 1881 roku). Zresztą jedna z niemieckich gazet – Deutsche Uhrmacher Zeitung – relacjonując przebieg pokazów ze stolicy Dolnego Śląska, tak opisywała fabrykę naszego bohatera:

    fabryka_zegarow_heinricha_endlera_002 „…Kolejnym osiągnięciem świebodzickiego przemysłu zegarowego jest zbiorowa wystawa zegarów pochodzących z fabryki H. Endlera. Przedsiębiorstwo zostało założone (…) przez grupę byłych pracowników fabryk Beckera; wg zasad Schulze’go z Delitsch. Firma ta ma obecnie status otwartej spółki handlowej (…) Dzięki dużemu zaangażowaniu założycieli i solidnym zasadom, zgodnie z którymi kierowany jest zakład, fabryka rozwija się, a jej mury corocznie opuszcza ok. 12.000 mechanizmów zegarowych najróżniejszego kalibru. Poza tym na terenie przedsiębiorstwa znajduje się duża stolarnia, która rocznie produkuje ok. 18.000 skrzyń zegarowych. Bogato zaopatrzona fabryka posiada maszynę parową o mocy 6-8 koni mechanicznych oraz najnowsze specjalistyczne maszyny. Obecnie zatrudnia ponad 250 pracowników i pracownic. Jej produkty zostały wyróżnione medalami na wielu dużych wystawach. Także tutaj wystawiane fabrykaty, regulatory i zegary ramowe wyróżniają się solidną i dbałą robotą pod każdym względem. Szczególnie obudowy regulatorów są tutaj bez zarzutu (…) i pokazują nam nowe formy stosowane w produkcji i w wykończeniu zegarowych detali.”(5)

    fabryka_zegarow_heinricha_endlera_003 Istotnym wydarzeniem w historii świebodzickiej spółki była rejestracja przez nią znaku towarowego (czyli tzw. sygnatury). Dzięki temu znacznie podniósł się prestiż, uznanie i rozpoznawalność wytwarzanych przez nią produktów. Oficjalnie sygnatura spółki H. Endler & Co zarejestrowana została w urzędzie patentowym w dniu 8 października 1877 roku. Odznaczała się ona charakterystycznym skrótem liter HECO (w środku sygnatury), po bokach natomiast umieszczono napis: SCHUTZ MARKE (tj. marka chroniona). Sygnaturę zwieńczyła u góry korona, u dołu natomiast koło zębate (atrybut mechanizmu zegarowego).

    O ile lata 70. XIX wieku stanowiły znaczny rozkwit zakładu Endlera, o tyle kolejne okresy to zdecydowana walka o przetrwanie przedsiębiorstwa. Szczególnie trudny okazał się tu początek lat 90., kiedy to rosnące zadłużenie firmy, groźba utraty płynności finansowej oraz niemożność pozyskiwania dalszych kredytów, bardzo niekorzystnie wpłynęły na rozwój spółki. Do tego dochodziły jeszcze czynniki natury mikro- i makroekonomicznej, tj. mnogość świebodzickich fabryk zegarowych na lokalnym rynku oraz ich wzajemna konkurencja, czy też wojna celna pomiędzy Niemcami i Rosją w latach 1890-1894, która w znacznej mierze ograniczyła eksport niemieckich towarów (w tym także zegarów) na Wschód. W wyniku pogłębiania i nawarstwienia się tych niekorzystnych czynników, spółka Endlera postawiona została w marcu 1893 roku w stan upadłości. Wprawdzie niektóre źródła historyczne wspominają, że produkcja zegarów – ale w znacznie ograniczonym rozmiarze – była kontynuowana tutaj aż do 1895 roku, to jednak nie ma na to dzisiaj konkretnych dowodów. Cały majątek firmy, tj. park maszynowy i zabudowania fabryczne, przejęte zostały przez banki, a następnie wystawione na sprzedaż. Dopiero po około 2 latach, na miejscu dawnej fabryki Endlera usadowiła się nowa świebodzicka spółka zegarowa,(6) która zapisała się w historii tutejszego przemysłu pod nazwą: Carl Böhm & Co. Nowa firma funkcjonowała tylko przez 4 lata. W 1899 roku została ona włączona w skład Świebodzickiego Zjednoczenia Fabryk Zegarów – VFU (niem. Vereinigte Freiburger Uhrenfabriken Aktiengesellschaft, incl. vormals Gustav Becker).

    W pierwszych latach XX wieku dokonano pewnych przekształceń w zabudowie fabryki. Budynki przedsiębiorstwa zostały nieznacznie przebudowane oraz zainstalowano w nich nowe urządzenia produkcyjne. Wkrótce potem największa spółka zegarowa w Świebodzicach (czyli VFU) rozpoczęła w nich wytwarzanie nowych podzespołów zegarowych. Jednak jak długo trwała tutaj produkcja? Dziś nie wiadomo. Przypuszcza się, że zmierzch produkcji podzespołów zegarowych w budynkach po dawnej fabryce Endlera nastąpił po 1927 roku, a więc po przejęciu VFU przez Junghansa ze Schwarzwaldu, który zaczął stopniowo ograniczać produkcję zegarów w Świebodzicach.

    Przypisy:

    1. Ulica Graniczna przed II wojną światową należała do Cierni. Dopiero na mocy uchwały z 1956 roku włączona została w obręb Świebodzic. Jednak warto tutaj pamiętać, że jeszcze w 1929 roku, według ówczesnej mapy Świebodzic, figurowała ona na obszarze Pełcznicy.

    2. Franz Hermann Schultze z Delitsch (1808-1883) był pierwszym pomysłodawcą i organizatorem tego typu instytucji finansowo-spółdzielczych w Niemczech (stąd nazwa przedsięwzięcia). Warto tutaj zaznaczyć, że tego rodzaju organizacja finansowa zaczęła funkcjonować na terenie naszego miasta już w sierpniu 1862 roku. Zrzeszała ona 218 samodzielnych rzemieślników, 115 samodzielnych kupców i handlarzy, 87 fabrykantów, właścicieli kopalń i przedsiębiorstw budowlanych oraz 74 właścicieli furmanek, gospód i wyszynków.

    3. Niestety budynek firmy Kappel & Co (obecnie posiadłość przy ulicy Granicznej 4) nie zachował się w pierwotnej formie do naszych czasów. Z biegiem lat został częściowo wyburzony, przekształcony i dostosowany do potrzeb mieszkaniowych mieszkańców Świebodzic.

    4. Źródła wspominają, że była to spółka partnerska. Endler miał jeszcze 5 partnerów.

    5. Die Uhren auf der Schlesischen Gewerbe- und Industrie – Ausstellung in Breslau (w: Deutsche Uhrmacher-Zeitung, nr 20 z 15 października 1881 roku, s. 153).

    6. Do dzisiaj nie udało się ustalić na jakich warunkach Carl Böhm & Co usadowił się w zabudowaniach dawnej fabryki Endlera. Czy było to tylko na zasadzie najmu? Wiadomo nam, że jeszcze w połowie 1896 roku majątek po dawnej fabryce Endlera był wystawiony na sprzedaż (wspomina o tym m.in. jedna z gazet poświęcona przemysłowi zegarowemu w Niemczech).

    Wykaz źródeł:

    1. H.H. Schmid: Lexikon der Deutschen Uhrenindustrie 1850-1980: Firmenadressen, Fertigungsprogramm, Firmenzeichen, Markennamen, Firmengeschichten. Herausgeber, Deutsche Gesellschaft für Chronometrie 2012;

    2. Die Uhren auf der Schlesischen Gewerbe- und Industrie – Ausstellung in Breslau (w: Deutsche Uhrmacher-Zeitung, nr 20 z 15 października 1881 roku, s. 153);

    3. H. Endler & Co (www.zegarkiclub.pl);

    4. Vienna with H. Endler movement (www.mb.nawcc.org).


    Kategoria: Okolice

    Tagi:

  • Komentarze: 3

    1. Apolinary Wojtas pisze:
      10 marca 2017, o 09:11

      Bardzo ciekawy rys historyczny
      Dużo ię dowiedziałem
      Pozdrawiam


    2. Apolinary Wojtas pisze:
      10 marca 2017, o 09:13

      Bardzo ciekawy rys historyczny
      Dużo się dowiedziałem
      Pozdrawiam


    3. Zegary pisze:
      21 kwietnia 2017, o 14:35

      Bardzo rzeczowy artykuł. Szkoda, że firma upadła. Zegary rej firmy są bardzo rzadko spotykane w antykwariatach.


    Dodaj komentarz