Komunistyczni malarze ▪ Piotr Zagała

Opublikowano: 16 maja 2012, Odsłon: 1 634
  • Reprezentańci skrajnej lewicy w Niemczech po zakończeniu pierwszej wojny światowej skupili się w szeregach Komunistycznej Partii Niemiec (Kommunistische Partei Deutschlands – KPD). Już w kwietniu 1919 roku zaobserwowano na terenie Świdnicy działalność agitacyjną tej nowej partii. Miesiąc wcześniej stworzono Komunistyczny Związek Robotników Rolnych, Małorolnych Chłopów i Zagrodników dla Śląska Środkowego z siedzibą w Świdnicy. Komórka KPD istniała w mieście od lutego 1921 r., a pierwszego kwietnia 1925 roku powstała lokalna grupa Czerwonego Związku Bojowników Frontowych (Roter Frontkämpferbund). Kierownictwo śląskich komunistów wyraźnie drażnił „reakcyjny” i prawicowy charakter Świdnicy. Dlatego w dniach 27-28 kwietna 1929 roku zorganizowano tu XV Zjazd KPD Okręgu Śląskiego. Przybyli nań delegaci z Wrocławia, Wałbrzycha, Legnicy, Jeleniej Góry, Opola, Zgorzelca i innych ośrodków. Mimo tego w mieście nie doszło do żadnych poważniejszych perturbacji ani starć.

    sw_do_45_park_sikorskiego_021 Aktywność tutejszych komunistów przybierała w wielu przypadkach znamiona zwykłych przestępstw kryminalnych lub akcji o charakterze terrorystycznym. Najpoważniejszym przykładem takiej właśnie działalności była nieudana próba wysadzenia w powietrze torów linii kolejowej Świdnica-Jaworzyna Śląska w pobliżu wsi Bolesławice w roku 1921. Wśród dziesięciu złapanych i oskarżonych o ten zamach komunistów znalazł się świdniczanin Ignatz Kaufmann, którego skazano następnie na osiem lat ciężkiego więzienia. Jednak największą falę oburzenia u tutejszego społeczeństwa wywołało dwukrotne pomalowanie hasłami prokomunistycznymi miejsca pamięci Manfreda von Richthofena. Lotnik ten dla znakomitej większości mieszkańców Świdnicy był postacią prawie „kultową”, kimś kto dzisiaj śmiało mógłby nosić miano idola; a do samego miejsca pamięci Richthofena, odsłoniętego z wielką pompą w 1928 roku, odbywały się niemalże pielgrzymki.

    komunistyczni_malarze_001 Wydarzenia, które wywołały taki wstrząs w środowisku prawicowego establishmentu miasta, rozegrały się w nocy z 3 na 4 lutego 1930 roku. Tak zwani „nieznani sprawcy” wymalowali czerwoną farbą olejną hasła na murach nieistniejącej już obecnie Świdnickiej Fabryki Urządzeń Przemysłowych oraz jeszcze działającej Fabryki Aparatury Przemysłowej PAFAL S.A., które zachęcały do głosowania na przedstawicieli KPD w wyborach do rad zakładowych. Napisy o prowokacyjnym i komunistycznym wydźwięku pojawiły się również tej nocy na budynku obecnej hali sportowej Świdnickiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ulicy Pionierów Ziemi Świdnickiej, na ścianach dzisiejszego Domu Spotkań Parafii Ewangelicko-Augsburskiej przy ulicy Księżnej Agnieszki oraz na świdnickich chodnikach. Za największy akt wandalizmu uznano jednak zbeszczeszczenie miejsca pamięci Manfreda von Richthofena. Na tablicy pamiątkowej z wizerunkiem popiersia bohaterskiego lotnika pojawił się bowiem napis „Rot Front” (czerwony front), a pod nim bohomazy wykonane farbą. Rankiem czwartego lutego świdnicka policja przystąpiła do energicznych działań, mających na celu wykrycie „malarzy”. Jeszcze tego samego dnia na terenie obecnego parku Sikorskiego odnaleziono pobrudzone czerwoną farbą ubranie. Samych sprawców ujęto wieczorem 5 lutego. Było ich trzech: Josef Baar - robotnik, lat 30, oraz dwaj dwudziestoletni, także robotnicy: Erwin Hasler Ewald Buchholz. Wszyscy byli członkami lub aktywnymi sympatykami KPD. Już po kilku dniach odbyła się rozprawa sądowa. Oskarżonym groziła kara nawet do trzech lat pozbawienia wolności. W toku procesu cała trójka wyraziła skruchę i żal, chociaż ich wyjaśnienia lokalna gazeta określiła jako mętne, nędzne, pokrętne i żałosne. Prokurator zażądał dla Baara czterech miesięcy więzienia, dla Haslera trzech i dla Buchholza jednego. Sąd ławniczy był bardziej łaskawy i ostatecznie J. Baar odsiedział dwa miesiące w więzieniu, a pozostała dwójka miesiąc.

    Kilka tygodni później miejsce pamięci Manfreda von Richthofena po raz kolejny zostało „zaatakowane” czerwoną farbą przez komunistów. Tym razem było ich czterech, wszyscy zostali ujęci i skazani na karę pozbawienia wolności.


    Kategoria: Historia Świdnicy 1742-1945

  • Dodaj komentarz

    Dodaj komentarz